Czy Gmina Działoszyn chce oszczędzać kosztem dzieci?

Na obradach Nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej w Działoszynie, zwołanej 8-go maja 2015, pojawili się rodzice uczniów Szkoły Podstawowej Nr 2 w Działoszynie. Powodem i jednocześnie problemem, dla którego rodzice przybyli do Urzędu, jest przewidywana zmiana liczby godzin języka niemieckiego w podstawówce. W ramach oszczędności, Burmistrz Rafał Drab planuje od początku kolejnego roku szkolnego zmniejszyć ilość godzin języka niemieckiego – z dwóch na jedną godzinę tygodniowo. Rodzice zjawili się, by protestować i dążyć do tego, aby lekcje języka obcego były kontynuowane w takim samym wymiarze godzin, jak do tej pory się to odbywało, a nie w liczbie okrojonej.
W czasie trwania sesji, atmosfera panująca w sali była gęsta. Rodzice przekrzykiwali się na przemian z Radą i Burmistrzem. Każdy wysuwał swoje słuszne argumenty.
— Pan burmistrz zapewniał, że dzieci są naszą przyszłością i trzeba w nie inwestować — padały okrzyki z tłumu rodziców w stronę włodarza. Burmistrz jednak dalej zasłaniał się oszczędnościami. Uzasadnił również, że językiem przewodnim w szkole jest język angielski, a niemiecki jest tylko dodatkowym – tak wybrali rodzice.
Radna Miasta i Gminy Działoszyn, Agata Pęciak, zasugerowała, by oszczędności szukać w inny sposób, niekoniecznie w oświacie, a na przykład zacząć od administracji.
— Jeśli my będziemy szukać oszczędności kosztem naszych dzieci, no to do czego to doprowadzi?! Ja rozumiem, że każdy szuka tych oszczędności, bo ja też szukam, ale poszukajmy ich gdzie indziej. Poziom administracji w gminie sięga już górnego pułapu. Co chwilę przychodzą nowi ludzie: stażysta, potem prace interwencyjne, później jakieś umowy, a potem… zostają na stałe. Naprawdę nie róbmy oszczędności w gminie kosztem naszych dzieci — mówiła Agata Pęciak.
Poza rodzicami nie zabrakło również nauczycieli, którzy także okazywali niezadowolenie, wynikające z faktu redukcji godzin języka niemieckiego. Burmistrz i Rada, podejmując decyzję o zmniejszeniu liczby godzin języka niemieckiego, mogą pozbawić także pracy piątki nauczycieli.
— Dzieci chcą, rodzice chcą, to dlaczego wy macie jakimś jednym podniesieniem palucha do góry zadecydować o tym, że ktoś straci pracę, a dzieci – możliwość rozwoju w gminie — argumentował emocjonująco w stronę Rady nauczyciel języka niemieckiego w Szkole Podstawowej Nr 2, Tomasz Cieśla.
Rodzice i nauczyciele, którzy przybyli na nadzwyczajną sesję, chcą, by dzieci dostały jak najlepsze wykształcenie. Według nich, zabieranie języka na samym początku edukacji – w momencie, gdy dzieci najlepiej przyswajają wiedzę – nie doprowadzi do niczego dobrego dla nich. Rodzice kierowali również zapytania w stronę burmistrza, na jakie cele pójdą oszczędzone pieniądze, które według nich powinny zostać przeznaczone na lekcje języka niemieckiego. Wśród tłumu padały ironiczne odpowiedzi, że zapewne pieniądze zostaną spożytkowane na Dni Działoszyna i dodatkowych urzędników. Rodzice, dopytywali też burmistrza, dlaczego nie odpowiedział on na ich petycję, ani też nie przyszedł na ich zaproszenie do szkoły. Odpowiedzi na te pytania jednak nie padły.
W trakcie trwania sesji nie podjęto żadnej ostatecznej decyzji co do redukcji godzin języka niemieckiego w szkole podstawowej. Burmistrz zaproponował rodzicom spotkanie w najbliższych dniach.
To może być interesujące
Ostatnie artykuły
| Wyniki Wyborów Samorządowych 2018 | 22.10.2018 |
| Gdzie głosujemy - obwody w gminie Pajęczno | 15.10.2018 |
| Kto startuje na burmistrza, wójta w wyborach 2018 | 27.09.2018 |
