"Lato z Radiem" zawitało wiosną do Sulmierzyc

roman czejarek w sulmierzycach

Od prawie czterdziestu lat, kilka milionów ludzi w trakcie wakacji słucha Programu Pierwszego Polskiego Radia i "Lata z Radiem". Audycja ta bije rekordy radiowej popularności. Od dwudziestu pięciu lat jej kierownikiem i prawdziwą gwiazdą jest popularny dziennikarz – Roman Czejarek, który w czwartek, 16 kwietnia 2015, gościł w Gminnej Bibliotece Publicznej w Sulmierzycach, w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki.

Autor – polski dziennikarz, błyskotliwy konferansjer, publicysta, doświadczony radiowiec, ceniący słuchaczy radiowych i potrafiący nawiązać z nimi wspaniały kontakt, z wykształcenia inżynier elektryk – postanowił odwiedzić bibliotekę w Sulmierzycach, by promować swoja najnowszą, prawie 400-stronicową książkę, zatytułowaną: „Kochane Lato z Radiem”.

Przez prawie dwie godziny, Roman Czejarek, z niesamowitą dozą serdecznego humoru, opowiadał o historii najpopularniejszego programu polskiego radia. Mówił o artystach, występujących na plenerowych koncertach. W swoich anegdotach przytaczał różne, ciekawe sytuacje, które miały miejsce w trakcie imprez „Lata z Radiem” przez te parędziesiąt lat działania. Radiowiec mówił o gwiazdach, z którymi miał do czynienia, o których również wspomina w swojej promowanej książce.

— Ludzie, których prywatnie spotykam, żalą mi się, bo spodziewają się, że na jakimś spotkaniu będę tryskał dowcipami, jak w kabarecie, że jak ten Kryszak, skoro na scenie jest taki fajny, to prywatnie też taki musi być. A on i połowa tych znanych ludzi z kabaretów, to są straszne mruki. Oni siądą i się nie odzywają. Jedyny "nie mruk" to jest Zbyszek Wodecki. No Wodecki, to jest kopalnia dowcipów. Ja nie mam pamięci do dowcipów, ale on opowiada je genialnie i przez cały czas. Parę z nich zacytowałem w tej książce. On i Rynkowski, to są dwie takie osoby. Natomiast reszta, to w ogóle siada, zamyka się gdzieś z tyłu i milczy — relacjonował z entuzjazmem radiowiec.

Autor opowiedział również wiele anegdot, między innymi o: De Mono, Krzysztofie Krawczyku, Dodzie czy Maryli Rodowicz. Publiczność, zgromadzona w bibliotece, miała okazję posłuchać również kilku opowieści o życiu prywatnym dziennikarza. Sam gość był bardzo otwarty na pytania i chętnie udzielał na wszystkie wyczerpujących odpowiedzi.

Czejarek, w trakcie spotkania wspomniał między innymi o tym, że notorycznie mylony jest ze swoim redakcyjnym kolegą – Zygmuntem Chajzerem. Dziennikarz okazał się też niezwykle otwarty i zaproponował widowni odwiedziny w Polskim Radiu:

— Jeżeli bylibyście kiedykolwiek w Warszawie i jeżeli wcześniej dacie mi znać – bo można nawiązać ze mną kontakt przez moją stronę internetową czy przez facebooka – to jasne, że jak przyjedziecie w pięćdziesiąt osób, to nie ma takiej możliwości, ale jak przyjadą góra trzy - cztery osoby, to spokojnie, jak wcześniej będę wiedział, to mogę was do radia wprowadzić, żebyście sobie zobaczyli, jak to od kulis wygląda — zapraszał z serdecznością i całkiem poważnie radiowiec.

W trakcie spotkania nie zabrakło atrakcji. Dziennikarz przeprowadził dla publiczności łatwy konkurs, w którym nagrodami były rzeczy sygnowane przez „Lato z Radiem” i z nim związane, między innymi: koszulki i kubki. Wystarczyło odpowiedzieć na kilka pytań związanych z audycją. Nagrodzonych zostało kilka osób, więc spotkanie był zaskakująco miłe.

Po spotkaniu autorskim, zorganizowanym przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Sulmierzycach, zakupić można było promowaną przez autora książkę – „Kochane Lato z Radiem”. Sam autor na koniec rozdawał autografy i chętnie pozował do zdjęć.

Angelika Krystaszek
Powiązania: 
Jesteś na Facebooku? Kliknij „Polub tę stronę” i dołącz do nas!