z ZIEMI PAJĘCZAŃSKIEJ

Zarabiać na kupowaniu?
Ostatnio padła nam lodówka - stara już była, bo to jeszcze za Komuny kupiona i swoje już odsłużyła. Siedliśmy z żoną przy stole, myślimy... i pojawiło się pytanie - naprawiać, czy może nowa?
- Teraz są takie nowoczesne - mówi Ona - duże półki, mniej pożerają prądu, same się nastawią, włączą i wyłączą... takie bardziej intelygentne i takie ładne. - Dobra - mówię - poszukam. Pajęczno, jak się okazuje - raj AGD, co chcesz, to masz i do tego wybierasz, przebierasz - bo trzy sklepy na jednej ulicy. Ale, ale...
- Państwo zobaczcie tę, największa, nie szroni (no-frost), ma chłodziarkę do +2 stopni i zamrażarkę do -24 stopni, dobra, zagraniczna firma (LG), ma wszystko co potrzeba i nie wymaga rozmrażania - usłyszeliśmy w jednym sklepie.
- Ile? - zapytałem.
- Jedyne 2400zł i w tym jest jeszcze 2 lata gwarancji, a do tego gratis dostarczamy pod dom.
W drugim i trzecim sklepie było podobnie, tyle że na ten sam model była nieco inna cena (2350-2600zł). Postanowiłem jeszcze sprawdzić w internecie. W sumie, to jeszcze nie wiedziałem jaki model mnie (i żonie oczywiście) odpowiada - były one bardzo podobne. W jednym ze sklepów uwagę naszą zwróciła taka jedna lodówka, żadna z tych, które polecali sprzedawcy (bo to drogie), ale postanowiłem od niej zacząć sprawdzanie w sieci. Trudno było uwierzyć, ale ten sam model, który stał w pajęczańskim sklepie za 2900zł, w internecie "chodził" po 1900zł?! - To niemożliwe! - mówię. Sprawdziłem w kilku sklepach internetowych, a także w zwykłych sklepach, które też sprzedają przez internet, zahaczyłem również o "Allegro"... i stwierdziłem - to jednak prawda. Ceny wahały się od 1800zł do 2600zł plus oczywiście przesyłka 50-90zł firmą kurierską.
Obudził się we mnie lokalny patriota. Mówię sobie - przecież lepiej inwestować w NASZE. Udałem się więc z powrotem do jednego ze sklepów (jednego z tych trzech w Pajęcznie) i mówię: - Wezmę tego Bosch'a, ale czy nie dałoby się trochę zejść z tej ceny?
- No... wie pan, mamy koszty, a to się dobrze sprzedaje, towar jest pierwszorzędnej jakości, gwarancja, dowozimy, itd., ale jeszcze porozmawiam z szefem - mówi sprzedawca.
- 5% rabatu, to wszystko co możemy dać i na pewno będzie pan zadowolony - powiedział szef.
5% oznaczało dla mnie 2755zł. Hmm...
Stwierdziłem, że muszę się jeszcze upewnić, czy mój (nasz) wybór co do modelu jest trafny, a potem zdecyduję o zakupie. Wpisałem w Googlach: "lodówka bosch no-frost forum", później sprawdziłem jeszcze w porównywarkach cen - ceneo, nokaut, radar, skapiec...
Czyżby bariera mentalności? Strach przed czymś NOWYM?
Żona mi mówi: - Ale wiesz to, kto za tym internetem stoi, a gwarancja, a jak nie dowiozą, a kiedy trzeba płacić?
Okazało się to prostsze niż myślałem. Na forum przewijała się nazwa KGN... coś tam. Sprawdziłem - najtaniej chcieli za nią 1799zł i komentarze o sklepie oraz produkcie też były pochlebne, tyle że od niewielu osób. W innych sklepach było już drożej, ale więcej się wypowiadało tzw. "zadowolonych". Dostawa - przeważnie około 75zł firmą kurierską. Ale...
Mój duch lokalnego patrioty nie dawał jednak za wygraną. Postanowiłem pójść do wszystkich (trzech) naszych pajęczańskich sklepów i zakupić ten już wybrany model za podobną cenę, uwzględniając oczywiście ich koszty, dostawę, itd.
- 2600zł, to nasza ostateczna cena. Nie ma innej opcji, bo musielibyśmy do tego dopłacać - zeznał kierownik.
- 2550zł ostatecznie i nie ma innej możliwości, bo i tak to się sprzeda - usłyszałem gdzie indziej.
- OK, ale w internecie ja mogę mieć tę samą lodówkę za 1900zł i to z dostawą do domu!!! - trwałem uparcie przy swoim.
- Nic na to nie poradzimy. Tu ma pan na miejscu, pewne, zainstalujemy...
Wypełnienie zamówienia na stronie www zajęło mi 5 minut. Wybrałem wariant "płatne przy odbiorze", tak na wszelki wypadek, choć wyszło o parę złotych więcej. Towar dojechał za 2 dni, kurier był bardzo uprzejmy i wniósł go ze mną do domu, do kuchni. Lodówka - zapakowana fabrycznie (tak jak dostają je również nasze pajęczańskie sklepy), dołączona gwarancja i rachunek. Zapłaciłem 1985zł i do dzisiaj cieszymy się z żoną, nową, fajną lodówką, a za te dosłownie kilka setek różnicy, wysłaliśmy nasze dziecko w wakacje na zagraniczny obóz - super!
Upłynęło już niemal pół roku od tego wydarzenia, ale ciągle mam w głowie tę myśl, że stereotypy nie zawsze idą w parze z pieniędzmi (chodzi o kupowanie w "normalnych" sklepach). Ktoś kiedyś powiedział, że "myślenie jest złotem" i to jest prawda. W dzisiejszych czasach trzeba myśleć i zarabiać samemu, bo inni chętnie zrobią (i robią) to za nas! Zarabiać - to też znaczy mniej wydawać przy kupowaniu.
Mini ankieta
Słowo na ten tydzień
Nasza wizytówka
<a href="http://www.e-pajeczno.pl"><img width="180" height="120" src="http://www.e-pajeczno.pl/sites/default/b_epj_05.png" alt="e-Pajęczno - Niezależny Portal Pajęczna"></a>












